Trzęsacz:
   
Trzęsacz jest najbardziej znaną wsią na wybrzeżu rewalskim, gdyż to tutaj morze porywa kościół. Jest to jedna z najmniejszych miejscowości na wybrzeżu, poza sezonem mieszka tu tylko 100 osób. Jednak w czasie sezonu musimy mieć wiele szczęścia by znaleźć tu miejsce na parkingu.
 Miejscowość jest położona wzdłuż drogi 103 z Dziwnówka do Trzebiatowa. Nie znajdziemy tu zbyt wielu pensjonatów lub kwater prywatnych, ale niedługo to się radykalnie zmieni, gdyż okoliczne pola i łąki zostały już podzielone i sprzedane prywatnym osobom na cele rekreacyjne. Więc już niedługo, może w tym roku będziemy mogli wynająć coś na miejscu.
 Wieś jest urokliwa i pomimo, że nie jest typową miejscowością turystyczną, bo typowy gwar, ruch i turystów spotkamy jedynie w alei prowadzącej do klifu z ruinami kościoła, to jednak można tu naprawdę odpocząć. Dookoła jak okiem sięgnąć zieleń, łąki, pola, spokój, plaża , morze niczego więcej do szczęścia nie potrzeba.
 Kościół powstał, no właśnie tu zaczynają się spory, bo kościół murowany, taki jaki oglądamy dzisiaj powstał na przełomie XIV i XV wieku, ale pierwotnie kościół był drewniany i dopiero później go przebudowano. Drewniana konstrukcja powstała w XII wieku. Początkowo była to jedna z większych parafii skupiająca miejscowości w pasie nadmorskim o promieniu 13km, lecz później po fali kataklizmów i ciągle postępującej erozji klifu w 1811 roku zaprzestano korzystania z przykościelnego podwórza, a w 1874 roku odprawiono ostatnią mszę świętą. Kościół pozostawiono na niezabezpieczonym klifie i pozwolono by siły natury zabierały kolejno fragmenty świątyni. W 1820 roku odległość urwiska do świątyni wynosiła zaledwie 13 metrów, od połowy XIX wieku oczekiwano obsunięcia się kościoła do morza. W 1901 zawaliła się pierwsza ściana, a 1999 roku miało miejsce ostatnie runięcie. Ostatecznie pozostał już tylko fragment ostatniej ściany z dwoma otworami okiennymi.
Przykry jest fakt, że jedynymi działaniami jakie człowiek podjął przy kościele były jedynie badania i pomiary, a z wniosków wynika jedynie, że erozja urwiska była powodowana nie działaniem morza, a opadami atmosferycznymi.
 W momencie gdy zamknięto kościół jego wyposażenie przeniesiono. Część wyposażenia trafiła do katedry w Kamieniu Pom, a reszta została przeniesiona do nowego kościoła w głębi Trzęsacza. W 1905 roku nowy kościół został obdarowany nowym ołtarzem, a jego wnętrze było przyozdobione wartościowym żyrandolem, modelem żaglowca i malowidłem przedstawiającym ruiny kościoła w szponach fal.
Jednak historia nie oszczędziła i tego obiektu, w 1945 roku Trzesacz był ostatnią przystanią uciekających wojsk przed przedarciem się do pobliskiego Dziwnowa, miejsca ucieczki. W tym czasie nowy kościół został zbombardowany, od tego czasu Trzęsacz ma dwa ślady zniszczeń pierwszy sił natury, a drugi ręki ludzkiej.